(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
cło z usa
arek-dh
2005-01-05 15:35:20 UTC
Witam

szukalem w googlach ale nie znalazlem jednoznacznego info na temat
naliczania c³a na czêsci z usa
np. rama o wartosci 500$ ile zaplace cla i czy bedzie vat?

z gory dziekuje

arek
Dominik Mirowski
2005-01-05 15:56:12 UTC
Post by arek-dh
szukalem w googlach ale nie znalazlem jednoznacznego info na temat
naliczania cła na częsci z usa
np. rama o wartosci 500$ ile zaplace cla i czy bedzie vat?
9% cła za części + 22% vatu => ca 660+grosze $
--
Dominik "Szem" Mirowski
e-mail NA
Yans van Horn
2005-01-05 17:59:44 UTC
Post by arek-dh
szukalem w googlach ale nie znalazlem jednoznacznego info na temat
naliczania c³a na czêsci z usa
np. rama o wartosci 500$ ile zaplace cla i czy bedzie vat?
9% c³a za czê¶ci + 22% vatu => ca 660+grosze $
Z wlasnego doswiadczenia wiem (amortyzator w okolicach marca 2004?), jest
to: (wartosc_ramy + koszt_przesylki) * 1.035 * 1.22 (clo i vat)
--
pozdrawiam,
Marcin 'Yans' Bazarnik
antek
2005-01-05 18:51:29 UTC
Post by arek-dh
szukalem w googlach ale nie znalazlem jednoznacznego info na temat
naliczania c³a na czêsci z usa
np. rama o wartosci 500$ ile zaplace cla i czy bedzie vat?
Jesli ktos dobrze zapakuje paczke to nie bedzie cla. Ja wysylalem rame
Weylessa, miesiac temu i nic nie zaplacilem.
Przemo Siedzinski
2005-01-05 19:20:48 UTC
Post by antek
Jesli ktos dobrze zapakuje paczke to nie bedzie cla. Ja wysylalem rame
Weylessa, miesiac temu i nic nie zaplacilem.
To nie zalezy od opakowania tylko od zadeklarowanej zawartosci i jej
wartosci. Calkiem niedawno (latem) zaplacilem clo i vat od widelca ktorego
wartosc kolega okreslil na $100. Zasada jest prosta: kazda sztuka o wartosci
powyzej 45E moze byc oclona (wlasciwie to musi, ale czasem sie udaje...).

yeti
antek
2005-01-05 19:34:58 UTC
Post by Przemo Siedzinski
To nie zalezy od opakowania tylko od zadeklarowanej zawartosci i jej
wartosci. Calkiem niedawno (latem) zaplacilem clo i vat od widelca ktorego
wartosc kolega okreslil na $100. Zasada jest prosta: kazda sztuka o wartosci
powyzej 45E moze byc oclona (wlasciwie to musi, ale czasem sie udaje...).
Byla wpisana realna wartosc ok. $500 i w deklaracji byla wpisana dokladna
zawartosc - nowa rama. W tamtym roku wysylalem widelec i tez sie udalo :) To
ja juz nie wiem... :)

Pozdrawiam
antek
2005-01-05 20:00:36 UTC
CIACH
I jeszcze jedno, na obydwu paczkach byly pieczatki "przekazano do oclenia"
Stanis³aw Pelc
2005-01-05 21:36:25 UTC
Wrocilem wczoraj ze stanow. Troche sie obawialem bo kupilem pare rzeczy do
roweru. Na szczescie jestem z Krakowa a lotow z NYC do Krakowa w zimie nie
ma bezposrednich wiec lecialem NYC - Warszawa - Krakow. Na lotnisku w
stanach powiedzialem bardzo milej pani zeby od razu bagaz poszedl na samolot
do Krakowa. Tak sie tez stalo i uniknalem panow celnikow, ktorzy juuuuz
czychali na takich jak ja w Warszawie. Polaczenia Warszawa - Krakow to
polaczenie krajowe wiec w Krk celnikow nie bylo :-)
Michal 'chrzanek' Chrzanowski
2005-01-06 00:38:21 UTC
z clem sprawa wyglada tak, ze jak celnikowi sie spodoba tak to ocli :)
Kazda paczka, ktorej wartosc na ubezpieczeniu, wraz z kosztem przesylki
przekracza 45E powinna podlegac ocleniu. Natomiast czy bedzie podlegac,
czy nie to kwestiainterperetacji przez celnika.
Sam sprowadzalem aparat z ebaya, paczka byla ubezpieczona na 510$ i cla
niet.
To bylo szczescie, ale takie przypadki sie zdazaja

pozdrawiam
--
Jezeli cos sie zacina - uzyj sily. Gdy sie zlamie to znaczy, ze i tak
wymagalo wymiany. Ten Murphy to madry czlowiek

chrzanek malpa supernet kropka peel
gg#: 1947365
www.wudamtb.prv.pl
k***@gazeta.pl
2005-01-06 09:11:57 UTC
Post by Stanis³aw Pelc
Wrocilem wczoraj ze stanow. Troche sie obawialem bo kupilem pare rzeczy do
roweru. Na szczescie jestem z Krakowa a lotow z NYC do Krakowa w zimie nie
ma bezposrednich wiec lecialem NYC - Warszawa - Krakow. Na lotnisku w
stanach powiedzialem bardzo milej pani zeby od razu bagaz poszedl na samolot
do Krakowa. Tak sie tez stalo i uniknalem panow celnikow, ktorzy juuuuz
czychali na takich jak ja w Warszawie. Polaczenia Warszawa - Krakow to
polaczenie krajowe wiec w Krk celnikow nie bylo :-)
Chyba straszysz trochę kolegów....
nie jest aż tak strasznie na cle.
W sierpniu 2004 kuzyn (N.Y. > W-wa) przywiózł mi nowiuśkiego Black-a i nikt
słowem się nie odezwał odnoścnie sprzętu. Ani, ani ile to jest warte (a było
dużo warte)
Tydzień temu dostałem od niego paczkę (lotniczą) o zadeklarowanej wartości 100$
i też bez komplikacji. W środku same kosztowne graty i spokój.

No ale ja mam jeszce małe doświadczenie szmuglerskie i może się nie znam.
Pozdrawiam
CZARAS - kupujcie w USA (jak macie jak) bo tanio jak diabli :-)
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
MarcinK
2005-01-06 11:12:38 UTC
Post by k***@gazeta.pl
No ale ja mam jeszce małe doświadczenie szmuglerskie i może się nie znam.
Pozdrawiam
CZARAS - kupujcie w USA (jak macie jak) bo tanio jak diabli :-)
Dzięki za dobre słowo, chyba się w końcu odważę na zakupy w US
marcin
k***@gazeta.pl
2005-01-06 11:19:01 UTC
Post by MarcinK
Dzięki za dobre słowo, chyba się w końcu odważę na zakupy w US
marcin
Drobiazg...
Ja też się "bałem" komplikacji celnych, kosztów przesyłki itp.
Ale wszystko poszło sprawnie.
Graty kupiłem tanio, ziomek przekakował, napał paczke przez tanią agencje
wysyłkowoą i poleciało w chmury (koszt przesyłki 2$ za funta wagi - dla
ciekawskich).
Dostałem paczkę wcześniej niz sie tego spodziwałem.
Później Western Union (przekazanie $$$ - sposób nietani ale szybki)
i po spraawie.

Wszystko jest pięknie jak masz na miejscu "swojego" człowieka.
Gorzej jak kombinujesz sam, przez ocean... i masz na wszystko oficjalne kwitki,
faktury itp.

P.S.
ale tamte ceny sa powalające,
gdzie my żyjemy ???


Zdravko
CZARAS
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Stanis³aw Pelc
2005-01-06 20:53:21 UTC
Chyba straszysz trochê kolegów....
nie jest a¿ tak strasznie na cle.
W sierpniu 2004 kuzyn (N.Y. > W-wa) przywióz³ mi nowiu¶kiego Black-a i nikt
s³owem siê nie odezwa³ odno¶cnie sprzêtu. Ani, ani ile to jest warte (a by³o
du¿o warte)
Tydzieñ temu dosta³em od niego paczkê (lotnicz±) o zadeklarowanej warto¶ci
100$
i te¿ bez komplikacji. W ¶rodku same kosztowne graty i spokój.

No ale ja mam jeszce ma³e do¶wiadczenie szmuglerskie i mo¿e siê nie znam.
Pozdrawiam
CZARAS - kupujcie w USA (jak macie jak) bo tanio jak diabli :-)

--

Sluchaj... Wcale nie chcialem przestraszyc kolegow. Zazwyczaj na granicy
jest w porzadku tzn bez problemow ale lepiej brac pod uwage to, ze moga
jednak sprawdzic. Osobiscie nigdy mnie nie sprawdzili (odpukac) bo na
Wielkanoc szykuje sie nastepny transport. Tym razem mniejszy wiec nawet nie
bede sie denerwowal :-)
Tomasz Minkiewicz
2005-01-07 17:18:39 UTC
Post by k***@gazeta.pl
kupujcie w USA (jak macie jak) bo tanio jak diabli :-)
A możecie polecić jakiś dobry tamtejszy sklep internetowy
(szczególnie tani być nie musi, skoro w całych Stanach tak
osobliwie tanio :)), ale żeby wybór był duży i można było płacić
przy odbiorze paczki (mojej bidnej karty pewnie nikt za granicą
nie honoruje)?
Nie muszą mi tego do Polski przysyłać. Zupełnie wystarczy mi taki,
który tylko po USA rozsyła.
--
***@interia.pl

Kupiłem rower. Odrzut z eksportu do Anglii.
Nie jeżdżę, bo ma kierownicę z drugiej strony.
(OT.TO)