Discussion:
w zimie na rowerze (nie chodzi o ubranie)
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
Krzysztof Kajkowski
2004-09-10 06:22:56 UTC
Hej!

Od razu chce zaznaczyć, że nie chodzi mi o to jak się ubrać zimą na
rower - było już tutaj parę takich wątków.

Jestem ciekawy jak wy radzicie sobie zimą z dojazdami na uczelnię lub do
pracy. Na przykład we wszystkich artykułach o jeżdżeniu zimą jakie
przeczytałem jest bardzo odradzane jeżdżenie po drodze posypanej solą
(ze względu na zwiększoną korozję). Jako, że w mieście z reguły
wszystkie drogi są posolone ;-) zastanawiam się czy wogóle da się
jeździć bez uszczerbku dla rowera. Drugą sprawą jest wprowadzania takiej
zabłoconej maszyny do pomieszczeń - wiadomo, z roweru może nieźle kapać
błoto.

Macie jakieś rady lub sposoby na zimę? Ja na razie planuję wymianę SPDów
na platformy i obniżenie siodełka. Inne sposoby typu wymiana przerzutek
na jakieś stare i zużyte nie wchodzi w grę bo nie mam takich. Napęd i
tak mam zamiar zajeździć w zimę więc się tym nie przejmuję. Najbardziej
martwię się o ramę i mojego marzoka ;-)

pozdrawiam

cayco
Grzechu
2004-09-10 06:21:10 UTC
Post by Krzysztof Kajkowski
Najbardziej
martwię się o ramę i mojego marzoka ;-)
Też zaczynam myśleć o zimie i wydaje mi się, że nie ma jak nieśmiertelny
WD40 - na całość. Utrzyma wilgoć z dala od częsći roweru.
Zresztą z powodu licznych obdrapań stosuję tą metodę przez cały rok.

Pozdrówka
Grzechu
Krzysztof Kajkowski
2004-09-10 06:32:16 UTC
Post by Grzechu
Też zaczynam myśleć o zimie i wydaje mi się, że nie ma jak nieśmiertelny
WD40 - na całość. Utrzyma wilgoć z dala od częsći roweru.
Dajesz go na całą ramę? ;-) Ależ to musi bosko czuć w mieszkaniu!

cayco
Grzechu
2004-09-10 07:44:28 UTC
Post by Krzysztof Kajkowski
Dajesz go na całą ramę? ;-) Ależ to musi bosko czuć w mieszkaniu!
cayco
Nie ma tragedii ;) Całkiem fajny zapach. Można na dworze to zrobić. Z
tego co wiem, nie jestem jedynym kto tak robi.

Np. po ostrej wycieczce (jak nie ma siły na czyszczenie roweru) to
jeszcze przed wejściem do domku zapobiegawczo po całości.
Zabezpiecza i ułatwia potem czyszczenie - choćby pod bierzącą wodą -
ładnie się wszystko spłukuje - nie trzeba trzeć i rysować przy tym ramy.

Pozdrówka
Grzechu
danonwoj
2004-09-10 06:38:32 UTC
ja jeździłem zeszłej zimy dzień w dzień na uczelnię po drogach i nic się nie
stało. Troszku myłem częściej go w domu, a żeby nie kapało od razu po
przyjściu,to są gazety! ;-) Nadmiernego zużycia sprzętu nie zauważyłem-ale
tak jak poprzednik mówił-duzo smarów!! aaaa....klocki szybciej się
zużywały...
pzdr,
<WojtaS>
Marcin Goralski
2004-09-10 06:41:36 UTC
zastanawiam się czy wogóle da się
Post by Krzysztof Kajkowski
jeździć bez uszczerbku dla rowera.
wydaje mi sie, ze nie. ;(

Drugą sprawą jest wprowadzania takiej
Post by Krzysztof Kajkowski
zabłoconej maszyny do pomieszczeń - wiadomo, z roweru może nieźle kapać
błoto.
zostawiasz na polu lub myjesz woda z weza przed wprowadzeniem do
pomieszczenia.

Ja na razie planuję wymianę SPDów na platformy i obniżenie siodełka.

po jakiego grzyba? chyba, ze jezdzic bedziesz tylko po miescie i w
zwyklych butach spd bedzie ci za zimno.
--
Marcin Goralski [Krk]
-***@jedwab.net.pl-
GG 1177804
Krzysztof Kajkowski
2004-09-10 07:09:11 UTC
Post by Marcin Goralski
Ja na razie planuję wymianę SPDów na platformy i obniżenie siodełka.
po jakiego grzyba? chyba, ze jezdzic bedziesz tylko po miescie i w
zwyklych butach spd bedzie ci za zimno.
Głównie będę jeździć po mieście - jak się studiuje i pracuje to
wychodzisz z domu jak jest szaro i wracasz jak jest ciemno. Także na
rower zostają weekendy - wtedy będę mógł sobie przełożyć SPDy zamiast
platform. A te zakładam cobym się za bardzo nie wyglebił jak złapię
poślizg na lodzie. W SPDach to wiadomo - nie podeprzesz się tylko lecisz
na bok.
--
Krzysztof Kajkowski
GG: 176706
jabber: ***@chrome.pl
Kelly's Salamander - mój rower
Marcin Goralski
2004-09-10 20:08:50 UTC
W SPDach to wiadomo - nie podeprzesz się tylko lecisz
Post by Krzysztof Kajkowski
na bok.
e tam jak zlapiesz poslizg przodu to i w lecie wyglebisz (mokre szyny?).
ale i tak chyba nie pamietam kiedy wyglebilem tak by sie nie wypiac z spd
--
Marcin Goralski [Krk]
-***@jedwab.net.pl-
GG 1177804
Roman Jankiewicz
2004-09-10 06:55:30 UTC
U�ytkownik "Krzysztof Kajkowski" <***@stud3ncka.pl> napisa� w wiadomo�ci news:chrh0h$p32$***@nemesis.news.tpi.pl...
(...........)
Jestem ciekawy jak wy radzicie sobie zim± z dojazdami na uczelniê lub do
pracy. Na przyk³ad we wszystkich artyku³ach o je¿d¿eniu zim± jakie
przeczyta³em jest bardzo odradzane je¿d¿enie po drodze posypanej sol±
(ze wzglêdu na zwiêkszon± korozjê). Jako, ¿e w mie¶cie z regu³y
wszystkie drogi s± posolone ;-) zastanawiam siê czy wogóle da siê
jeŒdziæ bez uszczerbku dla rowera. Drug± spraw± jest wprowadzania takiej
zab³oconej maszyny do pomieszczeñ - wiadomo, z roweru mo¿e nieŒle kapaæ
b³oto.
(..............)

Okleilem dolna czesc ramy (przy korbach i "wachacze") czarna, mocna,
wodoodporna tasma techniczna. Przedni blotnik jak byl za krotki-zalozylem
chlapacze, teraz mam inny, dluzszy blotnik (jest ok.). Zgadza sie ze
solidnie cieknie, przez cala zime w miejscu postojowym w domu leza gazety.
Poza tym widze jedna zalete jezdzenia zima. Rower szybko staje sie brudny i
wtedy nie nalezy go myc!!! Bardzo szybko przetaje przyciagac wzrok
nieporzadanych osob :))

Roman Jankiewicz
Poznan
ponton
2004-09-10 07:38:00 UTC
przeczyta³em jest bardzo odradzane je¿d¿enie po drodze posypanej sol±
(ze wzglêdu na zwiêkszon± korozjê). Jako, ¿e w mie¶cie z regu³y
wszystkie drogi s± posolone ;-) zastanawiam siê czy wogóle da siê
jeŒdziæ bez uszczerbku dla rowera. Drug± spraw± jest wprowadzania takiej
Dwa sezony jezdzilem po solonych asfaltach i po ka¿dej zimie mialem do
wymiany: przerzutkê, suport, linki i pancerze nie wspominam o kasecie i
³añcuchu.
W zesz³ym roku znudzilo mi siê peda³owanie w zimie po szosie i zacz±³em
doje¿dzac do lasu samochodem. Efekt - zero problemów, rower po zimie bez
rzadnych usterek.
Wynika z tego, ¿e jednak sól jest zabójcza dla roweru.
Dodam, ¿e nie bardzo mam mo¿liwo¶æ regularnego mycia roweru w zimie i mo¿e
dlatego mia³em takie problemy.

ponton
Rip Von Ripke
2004-09-10 08:32:15 UTC
In article <chrh0h$p32$***@nemesis.news.tpi.pl>, ***@stud3ncka.pl
says...
Post by Krzysztof Kajkowski
Hej!
Od razu chce zaznaczyć, że nie chodzi mi o to jak się ubrać zimą na
rower - było już tutaj parę takich wątków.
Jestem ciekawy jak wy radzicie sobie zimą z dojazdami na uczelnię lub do
pracy.
[Ciach]

Po pierwsze na zimę mam inny rower stary z oponami 2.1. Jeżeli dużo jest
śniegu to lekko napompowane. Rama aluminiowa więc nie koroduje reszta
też jakoś się trzyma. Jedyna rzecz jaka mi się przytrafiła z zasolenia
to pęknięty łańcuch przy starcie ze skrzyżowania. W pracy parkuje rower
na grubej tekturze - takiej z kartonu wykładzina się wtedy nie brudzi co
najwyżej trochę namoknie. Z kolei po przyjeździe do domu pakuję rower
pod prysznic i jest po problemie. Później małe smarowanie napędu i rower
gotowy na następny dzień
Do pracy dojeżdżam codziennie od paru lat.
Jeszcze jedna sprawa w odróżnieniu od sezonu letniego w zimę staram się
jeździć po chodnikach jakoś tak bezpieczniej jest.

Pozdrawiam
biodarek
2004-09-10 09:24:02 UTC
Post by Krzysztof Kajkowski
(ze względu na zwiększoną korozję). Jako, że w mieście z reguły
wszystkie drogi są posolone ;-) zastanawiam się czy wogóle da się
jeździć bez uszczerbku dla rowera.
Przez ostatnią zimę, jedyne co mi zardzewiało, to blaszki
w kółeczkach przerzutki. Strata raczej wizualna niż wpływająca
na pracę napędu. Trochę pewnie też rura sterowa - wewnątrz.
Jeśli to możliwe, przecieram łańcuch szmatką lub ręcznikiem
papierowym.
Post by Krzysztof Kajkowski
Drugą sprawą jest wprowadzania takiej
zabłoconej maszyny do pomieszczeń - wiadomo, z roweru może nieźle kapać
błoto.
W domu i w pracy podkładam gazety, chociaż jak czasami chlupnie
błoto na podłogę, to jest niefajnie :-(
Baton kombinował coś z 3 kuwetami foto. Pod koła i pod suport.

Gorzej jak się jedzie rowerem z wizytą albo trzeba gdzieś
wejść (sklep?) do środka. Trudno wozić ze sobą plik gazet,
choć poupychane pod kurtką mogą pełnić rolę windstopera ;-)
Post by Krzysztof Kajkowski
Macie jakieś rady lub sposoby na zimę? Ja na razie planuję wymianę SPDów
na platformy i obniżenie siodełka.
Siodełko lekko obniżam. Nosków nie zdejmuję.
Post by Krzysztof Kajkowski
Najbardziej martwię się o ramę
O ramę się nie martw.
--
biodarek
Przemo Siedzinski
2004-09-10 12:16:44 UTC
Macie jakie¶ rady lub sposoby na zimê?
Rower miejski. 3 biegi w piascie. Damka. Jezdzi caly rok. Stoi na dworze
przed blokiem caly rok. Nie zal.
Kup oczywiscie uzywany - pewnie za niecale 200zl dostaniesz. To sa
niesmiertelne maszyny. W zeszlym tygodniu w moim Amsterdamie pekla rura
podsiodlowa. W srodku znalazlem druga sztyce! Wbilem ja glebiej (tak by
wzmacniala pekniecie. Dalem robotnikom z budowy do zespawania. Jezdzi dalej!

Gorala zostaw do jazdy w terenie.

yeti