Discussion:
Kolorowy strój kolarski - lans czy normalka? ;-)
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
Rowerex
2010-03-10 16:32:45 UTC
Pytam, bo przez wiele lat uważałem amatorską jazdę w barwach
zawodowych grup kolarskich za przejaw lansu i obciachu, przez co
jeździłem strojach bynajmniej nie kojarzących się z poważnym
kolarstwem.

Tymczasem moje obecnie ubrania rowerowe niedługo już pociągną i korci
mnie zakup lanserskiego kompletu w barwach jakiejś zawodowej grupy -
kontrastowe kolory, banery reklamowe i tego typu sprawy. No i
zastanawia mnie czy nie spalę się ze wstydu gdy minie mnie na drodze
jakiś gość w byle jakim ubraniu, no a ja taki "lanser- zawodowiec na
dura-ace'ach czy xtr-ach" nie będę w stanie za nim nadążyć ;-)

Mam się wyzbyć dylematów? A Wy w czym jeździcie? Uważacie że oczojebne
stroje walące w oczy reklamami, sprawiające wrażenie, że ma się do
czynienia z zawodowym kolarzem, to przejaw lansu? Więc co, mam
pozostać przy flanelowej koszuli w kratę i byle jakich spodenkach
kupionych na targu? ;-)

Pozdr-
-Rowerex
PeJot
2010-03-10 16:48:41 UTC
Post by Rowerex
Mam się wyzbyć dylematów? A Wy w czym jeździcie? Uważacie że oczojebne
stroje walące w oczy reklamami, sprawiające wrażenie, że ma się do
czynienia z zawodowym kolarzem, to przejaw lansu?
A chcesz robić z siebie słup reklamowy i to jeszcze za darmo ?
--
P. Jankisz
O rowerach: http://coogee.republika.pl/pj/pj.html
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest
tylu idiotów" Stanisław Lem
Rowerex
2010-03-10 16:53:08 UTC
Post by PeJot
Post by Rowerex
Mam się wyzbyć dylematów? A Wy w czym jeździcie? Uważacie że oczojebne
stroje walące w oczy reklamami, sprawiające wrażenie, że ma się do
czynienia z zawodowym kolarzem, to przejaw lansu?
A chcesz robić z siebie słup reklamowy i to jeszcze za darmo ?
Napisy na ramach rowerów też mam zamalować? No i co na to UOKiK -
jeszcze mnie przymkną! Zawsze mógłbym się zwrócić o mały sponsoring do
reklamowanych firm, hłe, hłe, hłe :-D

Pozdr-
-Rowerex
RadoslawF
2010-03-10 17:02:12 UTC
Post by Rowerex
Post by PeJot
Post by Rowerex
Mam się wyzbyć dylematów? A Wy w czym jeździcie? Uważacie że oczojebne
stroje walące w oczy reklamami, sprawiające wrażenie, że ma się do
czynienia z zawodowym kolarzem, to przejaw lansu?
A chcesz robić z siebie słup reklamowy i to jeszcze za darmo ?
Napisy na ramach rowerów też mam zamalować? No i co na to UOKiK -
Następnym razem nie kupuj roweru z namalowanymi reklamówkami
firm trzecich.


Pozdrawiam
MadMan
2010-03-10 17:29:45 UTC
Post by Rowerex
Napisy na ramach rowerów też mam zamalować?
Spreparuj sobie nalepkę pl.rec.rowery i ponaklejaj w feralnych miejscach
:)
--
Pozdrawiam,
Damian Karwot damian.karwot (at) gmail kropa com
JabberID: damian.karwot (at) jabster kropa pl
Tlen: madman1985, GG: 2283138
Rowerex
2010-03-10 17:41:47 UTC
Napisy na ramach rower w te mam zamalowa ?
Spreparuj sobie nalepk pl.rec.rowery i ponaklejaj w feralnych miejscach
:)
W góralu mam napis pl.rec.rowery wbudowany w ramę przez samego
Orłowskiego! No ale napis Orłowski chyba mogę zostawić? :)

Gorzej w szosówce, bo to jeżdżąca reklama pewnej włoskiej firmy,
obciach na całego, więc raczej do zaklejenia, zdrapania,
przemalowania, a może wezmę wiertarkę i Dziurium zrobię ;-)

Pozdr-
-Rowerex
pHarry
2010-03-10 17:23:49 UTC
Post by PeJot
A chcesz robić z siebie słup reklamowy i to jeszcze za darmo ?
E, chyba nie do konca tak za darmo. Czesto na allegro mozna te stroje
kupic w bardzo dobrej cenie _jak na ich jakosc_. Mysle o nowych.

A ogolnie, to oczywiscie kwestia gustow. Najwazniejsze sa tego co sie
ubiera. Jednym sie podobaja takie rzeczy i maja gdzies co mysla sobie
inni. A rzeczywiscie inni bardzo roznie moga myslec. I np na szosie
albo w xc to mysle nie razi specjalnie, ale juz w enduro czy innej
jezdzie luzackiej lub uzytkowej pewnie bardziej. Sam gdy w lajkrze
przylaczam sie do endurakow, to raczej malo typowy jestem. Ale malo
kto to komentuje.

Ja zupelnie tego nie czuje, zeby jakies tam napisy na ciuchach, takie
a nie inne, mialy sprawiac wrazenie tego tam "powera". Jak juz, to
chyba bardziej jaki tam masz osprzet pod soba. A i tak, jak ktos ma
kase i kaprys, to kupuje xtr-a choc jezdzi lajtowo. Luz jest.
MadMan
2010-03-10 16:51:26 UTC
Post by Rowerex
A Wy w czym jeździcie?
W ciuchach rowerowych, ale w jakichś normalniejszych kolorach -
szaro/czarno, 1 koszulka biała (w założeniu, bo ona brudna jest już po
wyjęciu z pralki).
Post by Rowerex
Uważacie że oczojebne
stroje walące w oczy reklamami, sprawiające wrażenie, że ma się do
czynienia z zawodowym kolarzem, to przejaw lansu?
Tak.
Post by Rowerex
Więc co, mam
pozostać przy flanelowej koszuli w kratę i byle jakich spodenkach
kupionych na targu? ;-)
Nie.
Ja jeżdżę np. tak:
Loading Image...
albo tak:
http://picasaweb.google.com/m.karweta/NaRowerzeBaKany2009#5367698157588678802

(to są najczęstsze 2 opcje, obecnie oczywiście inaczej - spodnie długie
a na górze windstopper Royal Mail).
--
Pozdrawiam,
Damian Karwot damian.karwot (at) gmail kropa com
JabberID: damian.karwot (at) jabster kropa pl
Tlen: madman1985, GG: 2283138
amcinpiL
2010-03-10 18:38:02 UTC
Post by Rowerex
Pytam, bo przez wiele lat uważałem amatorską jazdę w barwach
zawodowych grup kolarskich za przejaw lansu i obciachu, przez co
jeździłem strojach bynajmniej nie kojarzących się z poważnym
kolarstwem.
Ja hołduję zasadom:
1. porządny kontrastowy kolor co by być widocznym na drodze i traktowany
bardziej na serio na asfaltach - większa odległość mijania przez samochody
itp.
2. Absolutnie nie ogólnie znane (z TV) ciuchy grup kolarskich typu CCC,
Astana, Halls itp. no chyba, że bym miał je za free i jeszcze by mi płacili
za reklamę.
3. Jak najbardziej oryginalne - najczęściej oldschoolowe stare nazwy:
stevensy, mariny (używki ma się rozumieć) itp :)
4. Ewentualnie jakieś dobrej jakości np. quest w przyjaznych cenach
--
pozdrawiam
amcinpil
Rowerex
2010-03-10 19:07:02 UTC
Post by amcinpiL
Post by Rowerex
Pytam, bo przez wiele lat uważałem amatorską jazdę w barwach
zawodowych grup kolarskich za przejaw lansu i obciachu, przez co
jeździłem strojach bynajmniej nie kojarzących się z poważnym
kolarstwem.
1. porządny kontrastowy kolor co by być widocznym na drodze i traktowany
bardziej na serio na asfaltach - większa odległość mijania przez samochody
itp.
Kontrastowe stroje z reklamami są dobrze widoczne dla innych
użytkowników dróg i to jest dobry argument. Jednostajne kolory na
ruszających się nogach są chyba nieco mniej dostrzegalne.
Post by amcinpiL
2. Absolutnie nie ogólnie znane (z TV) ciuchy grup kolarskich typu CCC,
Astana, Halls itp. no chyba, że bym miał je za free i jeszcze by mi płacili
za reklamę.
No i właśnie kusi mnie biało-czarny komplet ogólnie znany z TV, ale
bardziej z wyścigów zawodowych typu TdF, z nazwą pewnej instytucji
finansowej zza morza Bałtyckiego i logami pewnych firm sportowych i
rowerowych.

Gdyby to miała być reklama polskiej instytucji finansowej (czyt:
zdzierców, oszustów i naciągaczy), to bym się brzydził w tym jeździć
nawet gdyby mi płacili.
Post by amcinpiL
stevensy, mariny (używki ma się rozumieć) itp :)
4. Ewentualnie jakieś dobrej jakości np. quest w przyjaznych cenach
Główny problem to taki, że w miarę tanie i raczej chwalone ze względu
na jakość oraz ogólnie dostępne od ręki komplety szyte przez polskie
firmy są zwykle niestety w dość brzydko dobrane wzorki, zwłaszcza
jeśli nie są to barwy "teamowe". Nieporównanie ładniejsze są komplety
tych samych producentów malowane w barwy grup zawodowych (ci mają
czasem o wiele lepszych stylistów), no ale te mają owe feralne napisy.

Pozdr-
-Rowerex
amcinpiL
2010-03-10 20:13:46 UTC
Post by Rowerex
No i właśnie kusi mnie biało-czarny komplet ogólnie znany z TV, ale
bardziej z wyścigów zawodowych typu TdF, z nazwą pewnej instytucji
finansowej zza morza Bałtyckiego i logami pewnych firm sportowych i
rowerowych.
Rozumiem że chodzi Ci o Saxo szyte przez Crafta ;)
Hm, jeśli nasi narciarze w Vancouver narzekali, że dostali drugiej jakości
stuff, to te wystawione na allegro, to muszą być jakieś odrzuty produkcyjne
;) BTW te pampersy wyglądają dość marnie a lajkry ocenić się po zdjęciu nie
da.
No i drogie to w tej chwili jak cholera, cóż widać wiosna idzie... :)
Ja w zeszłym roku dwa razy upolowałem spodenki questa reklamujące bgż i
PZKol (nie te w barwach narodowych - aż takim patriotą to nie jestem ;) ze
świetnej lajkry i ekstra wkładką za 50zł z przesyłką... Teraz widzę że już
po 100zł chodzą...
--
Amcinpil
Rowerex
2010-03-10 20:53:33 UTC
Post by amcinpiL
Post by Rowerex
No i właśnie kusi mnie biało-czarny komplet ogólnie znany z TV, ale
bardziej z wyścigów zawodowych typu TdF, z nazwą pewnej instytucji
finansowej zza morza Bałtyckiego i logami pewnych firm sportowych i
rowerowych.
Rozumiem że chodzi Ci o Saxo szyte przez Crafta ;)
Ładne, prawda? Szyte zapewne w Polsce, pewnie przez łódzki Topprint
lub cóś podobnego, stąd niskie ceny i unikanie przez sprzedawców jak
ognia podawania producenta (niedawno był o tym wątek na preclu).
Ludzie chwalą wykonanie oraz cechy użytkowe tej odzieży, zdążyłem
pogooglać i poszukać opinii również na temat konkretnych sprzedawców.

Pewnie można znacznie taniej zamówić w szyjącej firmie, ale mi się nie
chce, szczególnie że sprzedawca jest dość rozmowny i w ogóle ścigający
się kolarz zdaje się. Niech sobie chłopak zarobi. Wcześniej kusił mnie
inny zestaw, bardzo markowy, włoskiej firmy, ale kosztowałby mnie
ponad dwa razy drożej i zapewne wcale nie byłby dwa razy lepszy.

Jestem bliski finalizacji transakcji, więc będzie lans i obciach jak
cholera, zacznę chyba rowami jeździć ;-)

Pozdr-
-Rowerex
Ignac
2010-05-02 13:52:57 UTC
Post by Rowerex
Jestem bliski finalizacji transakcji, więc będzie lans i obciach jak
cholera, zacznę chyba rowami jeździć ;-)
Pozdr-
-Rowerex
...w mojej opinii taki strój wymusi na topie topową jazdę nawet jak będziesz
zmęczony bo fajansiarze będą cię wyprzedzać i z pogardą oglądać się za tobą.
Taki strój to tylko na szosówkę...bo symulantów oszustów prowokatorów na
rowerach jeździ mnóstwo którzy udają że jeżdzą...jednemu takiemu w średnim
wieku jak sie zatrzymał sprawdziłem licznik (dla zabawy oczywiście)to się
okazało że średnia miał 14,4 km/h ale wyprzedził mnie z predkościa 27.

Ignac
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
darkimage
2010-03-10 19:30:18 UTC
Hmm, u mnie siê zaczê³o od koszulki FOX. W sumie prosty wzór, ale z du¿ym
liskiem.
Potem by³y koszulki "sponsorowane" zaprzyjaŒnionego sklepu.
I... wsi±k³em. Jako¶ wolê jeŒdziæ w ciuchach rowerowych. Czy na wycieczkê,
czy na trening.
S± jednak momenty gdy jadê co¶ na mie¶cie za³atwiæ i wówczas zak³adam misk
ciuchów rowerowych i cywilnych.
Decathlon ma stroje "nie reklamowe" (bez logotypów sponsorów).
Dla mnie strój kolarski jest sygna³em, ¿e kto¶ mo¿e siê lepiej znaæ na
rowerach lub wiêcej jeŒdzi.
Trochê sympatii do takich osób czujê, chyba, ¿e mnie wkurz± :)
Poza tym lubie ludzi na rowerach ;) takie cyklozowe zboczenie :D
--
DarkImage
BoDro
2010-03-10 19:58:00 UTC
Post by Rowerex
zastanawia mnie czy nie spalę się ze wstydu gdy minie mnie na drodze
jakiś gość w byle jakim ubraniu, no a ja taki "lanser- zawodowiec na
dura-ace'ach czy xtr-ach" nie będę w stanie za nim nadążyć ;-)
obciach jak diabli, ale możesz podejść do sprawy "taktycznie": np.
zatrzymujesz się pod przydrożnym drzewkiem, że niby musisz się odlać...
Albo odbijasz kawałek w przecznicę, że niby właśnie tam jedziesz. Jak
gość przejedzie, wracasz na hajłej :-)
--
Bogdan
53.659956 N, 17.347842 E
bodro_malpa_wp.pl
m***@lama.net.pl
2010-05-02 14:08:52 UTC
Post by BoDro
Post by Rowerex
zastanawia mnie czy nie spalę się ze wstydu gdy minie mnie na drodze
jakiś gość w byle jakim ubraniu, no a ja taki "lanser- zawodowiec na
dura-ace'ach czy xtr-ach" nie będę w stanie za nim nadążyć ;-)
obciach jak diabli, ale możesz podejść do sprawy "taktycznie": np.
zatrzymujesz się pod przydrożnym drzewkiem, że niby musisz się odlać...
Albo odbijasz kawałek w przecznicę, że niby właśnie tam jedziesz. Jak
gość przejedzie, wracasz na hajłej :-)
--
Bogdan
53.659956 N, 17.347842 E
bodro_malpa_wp.pl
...lub się zatrzymują że musiszą zadzwonić...mam dokładnie tak samo jak
mnie wyprzedzi jakiś fajans i trzymam się za nim mysląc zobaczymy ile
wytrzymasz frajerze...i na oko wychodzi że zjeżdzają z trasy po ok.
2-10 km...a potem gdzieś w miejscu docelowym widze ich dojeżdzających.
Najczęsciej taki frajer nie jest w stanie przez dłuższy czas utrzymać zadanej
prędkości jazdy...i to jest dopiero obciach!

Ignac
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
granat
2010-05-04 08:37:38 UTC
Post by m***@lama.net.pl
wytrzymasz frajerze...i na oko wychodzi że zjeżdzają z trasy po ok.
2-10 km...a potem gdzieś w miejscu docelowym widze ich dojeżdzających.
to sie posmialem...
nikt ci niepowiedzial ze obciach to siedziec komus na kole tyle km?
faktycznie jakis lamus to byl, inaczej albo by cie urwal albo dal sie
wyprzedzic... nie dajesz zmiany to wypaaaad.

granat
m***@lama.net.pl
2010-05-08 20:34:14 UTC
Post by granat
  wytrzymasz frajerze...i na oko wychodzi że zjeżdzają z trasy po ok.
  2-10 km...a potem gdzieś w miejscu docelowym widze ich dojeżdzających.
to sie posmialem...
nikt ci niepowiedzial ze obciach to siedziec komus na kole tyle km?
faktycznie jakis lamus to byl, inaczej albo by cie urwal albo dal sie
wyprzedzic... nie dajesz zmiany to wypaaaad.
granat
...jadę tak tylko za mieczakimi ktorzy na dodatek oglądają się za siebie
czy im odpuszczam wyprzedzenie,mógłbym to zrobić z łatwością...moze daje się
prowokować ale jest to mój rodzaj egzekucji na nich...w wiekszości skuteczny
Powiem tak że na setkę czy dwie wyprzedze nawet maratończyka ale dam mu
rade na całym dystańsie...po porostu prostactwem jest w tym przypadku
ubaw z wyprzedzenia maratończyka...w taki sposób niektórym udawadniam że są
mięczakami...taka jest cała moja filozofia w temacie..bo niektórzy dla lansu
zjędz nawet własne g.

Ignac
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
MadMan
2010-05-09 05:03:26 UTC
Post by m***@lama.net.pl
bo niektórzy dla lansu
zjędz nawet własne g.
Czy według ciebie noszenie wygodnych ubrań to lans?
--
Pozdrawiam,
Damian Karwot damian.karwot (at) gmail kropa com
JabberID: damian.karwot (at) jabster kropa pl
Tlen: madman1985, GG: 2283138
m***@lama.net.pl
2010-05-09 20:12:10 UTC
Post by MadMan
Post by m***@lama.net.pl
bo niektórzy dla lansu
   zjędz nawet własne g.
Czy według ciebie noszenie wygodnych ubrań to lans?
...ależ oczywiście że nie!...ja sie wypowiedzałem w kwestii zupełnie
innego lansu,jeżeli cię interesuje jakiego to odsyłam cię
do moich wpisów.

Ignac
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Frankie
2010-03-10 20:15:04 UTC
Post by Rowerex
Mam się wyzbyć dylematów? A Wy w czym jeździcie? Uważacie że oczojebne
stroje walące w oczy reklamami, sprawiające wrażenie, że ma się do
czynienia z zawodowym kolarzem, to przejaw lansu? Więc co, mam
pozostać przy flanelowej koszuli w kratę i byle jakich spodenkach
kupionych na targu? ;-)
Mam dziwne wrażenie, że te nieoczojebne ubrania rowerowe renomowanych
firm są dużo droższe od tzw. teamowych :-) Poza tym te ostatnie
występują często jako różnego rodzaju fanty i gifty :-)
--
pzdr,
frankie.
www.frankie.waw.pl
http://groups.google.com/group/browerzysci
Rowerex
2010-03-10 20:57:46 UTC
Post by Frankie
Post by Rowerex
Mam się wyzbyć dylematów? A Wy w czym jeździcie? Uważacie że oczojebne
stroje walące w oczy reklamami, sprawiające wrażenie, że ma się do
czynienia z zawodowym kolarzem, to przejaw lansu? Więc co, mam
pozostać przy flanelowej koszuli w kratę i byle jakich spodenkach
kupionych na targu? ;-)
Mam dziwne wrażenie, że te nieoczojebne ubrania rowerowe renomowanych
firm są dużo droższe od tzw. teamowych :-) Poza tym te ostatnie
występują często jako różnego rodzaju fanty i gifty :-)
O to, to, to. Już miałem składać zamówienie na dwa razy droższy zestaw
renomowanej firmy, mniej oczojebny, tylko z logiem producenta owej
odzieży, ale stwierdziłem że nie ma po co wywalać kasy, skoro ludzie
chwalą nasze, szyte m.in. w Polsce, bardziej oczojebne i z napisami,
ale i ładniejsze.

Pozdr-
-Rowerex
Rowerex
2010-04-29 20:15:46 UTC
Post by Rowerex
Post by amcinpiL
Post by Rowerex
No i właśnie kusi mnie biało-czarny komplet ogólnie znany z TV, ale
bardziej z wyścigów zawodowych typu TdF, z nazwą pewnej instytucji
finansowej zza morza Bałtyckiego i logami pewnych firm sportowych i
rowerowych.
Rozumiem że chodzi Ci o Saxo szyte przez Crafta ;)
Ładne, prawda? Szyte zapewne w Polsce, pewnie przez łódzki Topprint
lub cóś podobnego, stąd niskie ceny i unikanie przez sprzedawców jak
ognia podawania producenta (niedawno był o tym wątek na preclu).
Strój już mam (dziś był mocny chrzest bojowy): koszulka, spodenki i
bluza z długim rękawem, wszystko w barwach Saxo (jeszcze Buffa
kupiłem, ale to już w barwach innych). Świecę się z daleka że hej, aż
wstyd jechać, na szczęście plecak Deutera lekko ratuje sprawę od tyłu,
hehehe ;-))

Jak to bywa z odzieżą był problem z rozmiarami, zwłaszcza przy mojej
budowie ciała. O ile na górę rozmiar M koszulki i bluzy jest jak ulał
(może wszedłbym nawet w S), to z racji długaśnych kości udowych i
szerokich bioder spasowały mi dopiero spodenki w rozmiarze XL.
Wcześniej zamówiłem L, ale były tak ciasne i tak ściskały "wrażliwe"
narządy, że nie wytrzymałbym długo na rowerze.

Co do wyglądu, to jestem zszokowany. Na żywo strój wygląda
nieporównanie lepiej niż na zdjęciach. Osobiście dałbym Nobla
projektantowi szaty graficznej stroju Saxobank - wzory, kolory,
napisy, itp wszystko to do siebie pasuje i jest idealnie dobrane, po
prostu chce się na to patrzeć i mieć to na sobie.

Co do działania praktycznego, to na razie jestem zachwycony. Wkładka w
spodenkach jest znakomita, materiał spodenek jest inny niż w
laycrowatych pampersach jakie miałem do tej pory, bardziej przyjemny
dla ciała - ciekawe jak zniesie litry słonego potu jakie się ze mnie
wylewają (moje poprzednie spodenki praktycznie się rozpuściły, bo
miejscach w których zbiera się najwięcej potu i które o nic nie
ocierają z lycry została tylko przeźroczysta siateczka...). Bluza z
długim rękawem jest wykonana z bardzo ciekawego materiału - z zewnątrz
taka "krateczka", wewnątrz drobny meszek - przy dzisiejszej
temperaturze 15-20 stopni bluza sprawuje się doskonale.

No dobra, koniec reklamy, no prawie koniec. Jeszcze zareklamuję
sprzedawcę z allegro, firmę LaBike (kupowałem poza allegro, więc
wyszło taniej, ponoć mają też stoiska na maratonach). Nie chodzi o to,
że wymienili na inny rozmiar, bo to moje prawo i ich obowiązek, ale o
to, że raz zrobili to bardzo szybko, dwa że do paczki z wymienionymi
spodenkami dorzucili kilka gratisów (w sumie 4 różne), gratisów bardzo
praktycznych, a gdyby policzyć ich koszt, w sumie zwróciła mi się
spora cześć kosztów związanych z odesłaniem nietrafionego rozmiaru.

I po reklamie ;-)

Pozdr-
-Rowerex
Przemek
2010-05-01 15:29:57 UTC
Post by Rowerex
Post by Rowerex
Post by amcinpiL
Post by Rowerex
No i właśnie kusi mnie biało-czarny komplet ogólnie znany z TV, ale
bardziej z wyścigów zawodowych typu TdF, z nazwą pewnej instytucji
finansowej zza morza Bałtyckiego i logami pewnych firm sportowych i
rowerowych.
Rozumiem że chodzi Ci o Saxo szyte przez Crafta ;)
Ładne, prawda? Szyte zapewne w Polsce, pewnie przez łódzki Topprint
lub cóś podobnego, stąd niskie ceny i unikanie przez sprzedawców jak
ognia podawania producenta (niedawno był o tym wątek na preclu).
Strój już mam (dziś był mocny chrzest bojowy): koszulka, spodenki i
bluza z długim rękawem, wszystko w barwach Saxo (jeszcze Buffa
kupiłem, ale to już w barwach innych). Świecę się z daleka że hej, aż
wstyd jechać, na szczęście plecak Deutera lekko ratuje sprawę od tyłu,
hehehe ;-))
Jak to bywa z odzieżą był problem z rozmiarami, zwłaszcza przy mojej
budowie ciała. O ile na górę rozmiar M koszulki i bluzy jest jak ulał
(może wszedłbym nawet w S), to z racji długaśnych kości udowych i
szerokich bioder spasowały mi dopiero spodenki w rozmiarze XL.
Wcześniej zamówiłem L, ale były tak ciasne i tak ściskały "wrażliwe"
narządy, że nie wytrzymałbym długo na rowerze.
Co do wyglądu, to jestem zszokowany. Na żywo strój wygląda
nieporównanie lepiej niż na zdjęciach. Osobiście dałbym Nobla
projektantowi szaty graficznej stroju Saxobank - wzory, kolory,
napisy, itp wszystko to do siebie pasuje i jest idealnie dobrane, po
prostu chce się na to patrzeć i mieć to na sobie.
Co do działania praktycznego, to na razie jestem zachwycony. Wkładka w
spodenkach jest znakomita, materiał spodenek jest inny niż w
laycrowatych pampersach jakie miałem do tej pory, bardziej przyjemny
dla ciała - ciekawe jak zniesie litry słonego potu jakie się ze mnie
wylewają (moje poprzednie spodenki praktycznie się rozpuściły, bo
miejscach w których zbiera się najwięcej potu i które o nic nie
ocierają z lycry została tylko przeźroczysta siateczka...). Bluza z
długim rękawem jest wykonana z bardzo ciekawego materiału - z zewnątrz
taka "krateczka", wewnątrz drobny meszek - przy dzisiejszej
temperaturze 15-20 stopni bluza sprawuje się doskonale.
No dobra, koniec reklamy, no prawie koniec. Jeszcze zareklamuję
sprzedawcę z allegro, firmę LaBike (kupowałem poza allegro, więc
wyszło taniej, ponoć mają też stoiska na maratonach). Nie chodzi o to,
że wymienili na inny rozmiar, bo to moje prawo i ich obowiązek, ale o
to, że raz zrobili to bardzo szybko, dwa że do paczki z wymienionymi
spodenkami dorzucili kilka gratisów (w sumie 4 różne), gratisów bardzo
praktycznych, a gdyby policzyć ich koszt, w sumie zwróciła mi się
spora cześć kosztów związanych z odesłaniem nietrafionego rozmiaru.
I po reklamie ;-)
Gdybyś poszukał po sieci lub popytał znajomych rowerzystów z okolic
Łodzi, znalazł byś ten sam strój za 50% ceny z Allegro ;). Szyje te
stroje firma z Łodzi i jest możliwość kupienia u nich na miejscu.

pozdr
Przemek
Rowerex
2010-05-01 17:13:39 UTC
Post by Przemek
Gdybyś poszukał po sieci lub popytał znajomych rowerzystów z okolic
Łodzi, znalazł byś ten sam strój za 50% ceny z Allegro ;)
Taaaa... i jeszcze znajomy rowerzysta z Łodzi użerałby się z wymianą
na inne rozmiary i kilkukrotnym wysyłaniem paczek. Jeszcze bym mu
kazał łazić za Buffem, bo w mojej mieścinie jest niedostępny, a nie
chciałbym tracić kasy na przesyłce...
Post by Przemek
Szyje te stroje firma z Łodzi
Ciekawe kto w tym wątku wymienił nazwę tej firmy :-p
Post by Przemek
i jest możliwość kupienia u nich na miejscu.
Taaa...., a każdy rozmiar i każdy model czekają na miejscu, bo firma
szyje sobie na zapas, nie patrząc na zamówienia.

Sprzedawca u którego chciałem początkowo kupić nie miał jednego z
rozmiarów i nie ma go do tej pory. Podobno złożył zamówienie w owej
firmie w Łodzi i przez kilka tygodni się nie doczekał, może ściemniał,
a może jednak nie. Z tego powodu kupiłem u innego sprzedawcy, który
miał wszystkie interesujące mnie towary.

Doświadczenie nie raz mnie nauczyło, że oczekiwanie, że coś jest w
sklepie stacjonarnym, leży i na mnie czeka, jest zwyczajną naiwnością.

Allegro i temu podobne mają to do siebie, że jest wielkie
prawdopodobieństwo, że sprzedawany towar istnieje i jest dostępny.
Gdybym miał do owej firmy 25km, to bym pojechał tam rowerem, ale mam
niestety 270km.

Pozdr-
-Rowerex
Przemek
2010-05-03 17:03:09 UTC
Post by Rowerex
Taaaa... i jeszcze znajomy rowerzysta z Łodzi użerałby się z wymianą
na inne rozmiary i kilkukrotnym wysyłaniem paczek. Jeszcze bym mu
kazał łazić za Buffem, bo w mojej mieścinie jest niedostępny, a nie
chciałbym tracić kasy na przesyłce...
To już zależy od poziomu zażyłości waszej znajomości ;)
Post by Rowerex
Ciekawe kto w tym wątku wymienił nazwę tej firmy :-p
Nie płacą mi za jej reklamowanie, w razie czego info na prv
Post by Rowerex
Taaa...., a każdy rozmiar i każdy model czekają na miejscu, bo firma
szyje sobie na zapas, nie patrząc na zamówienia.
Mają mnóstwo rozmiarów i wzorów, byłem nie raz i te najbardziej
popularne są cały czas
Post by Rowerex
Allegro i temu podobne mają to do siebie, że jest wielkie
prawdopodobieństwo, że sprzedawany towar istnieje i jest dostępny.
Gdybym miał do owej firmy 25km, to bym pojechał tam rowerem, ale mam
niestety 270km.
Nie takie rzeczy się kupuje na odległość, a poza tym można popytać
osób jeżdżących w tych strojach, ew dokładnie się pomierzyć. Ale co
kto lubi :)

pozdr
Przemek
Rowerex
2010-05-03 17:24:26 UTC
Post by Przemek
Mają mnóstwo rozmiarów i wzorów, byłem nie raz i te najbardziej
popularne są cały czas
No to następnym razem kupię za Twoim pośrednictwem :-)

Pozdr-
-Rowerex
Marek 'marcus075' Karweta
2010-03-10 21:05:42 UTC
Post by Rowerex
Pytam, bo przez wiele lat uważałem amatorską jazdę w barwach
zawodowych grup kolarskich za przejaw lansu i obciachu, przez co
jeździłem strojach bynajmniej nie kojarzących się z poważnym
kolarstwem.
Mnie ciągną ciuchy T-Mobile, głównie dlatego, że w mówię o sobie (w
kwestiach rowerowych!) "pedał" ;-)
Lans lansem, ale takie ubrania jeżeli będą lepsze to nie ma się co
przejmować lansem.
--
Pozdrowienia, | Próżnoś repliki się spodziewał
Marek 'marcus075' Karweta | Nie dam ci prztyczka ani klapsa.
GG:3585538 | JID: ***@jabster.pl | Nie powiem nawet pies cię j***ł,
Tuwima c(z)ytuję z przyjemnością | bo to mezalians byłby dla psa.
sufa
2010-03-10 22:35:35 UTC
Pytam, bo przez wiele lat [...]
Ubierz te ciuchy:

http://www.wear-gear.com/

Są kolorowe (widoczne), dość oryginalne i pozbawione treści
reklamowych.

Jacek
bans
2010-03-11 07:06:06 UTC
Post by sufa
http://www.wear-gear.com/
Zobaczyłem trzech bałwanów na pierwszej stronie i dalej nie klikam :/
--
bans
sufa
2010-03-11 08:34:27 UTC
Zobaczy em trzech ba wan w na pierwszej stronie i dalej nie klikam :/
Oczywiście.
Muniek Staszczyk śpiewał kiedyś o naszej ojczyźnie "mój kraj,
nietolerancji kraj" czy jakoś tak podobnie.
Patrząc na ten obrazek poprzez pryzmat Twojej osobliwej interpretacji,
to jest Was już czterech.

Jacek
Rowerex
2010-03-11 07:25:08 UTC
Post by sufa
Pytam, bo przez wiele lat [...]
http://www.wear-gear.com/
Są kolorowe (widoczne), dość oryginalne i pozbawione treści
reklamowych.
Nie są tanie i mi się nie podobają, kolory to ja rozumem, ale te
obrazki to już przegięcie. Nie chcę wyglądać jak fan death-metalu ;-)

Pozdr-
-Rowerex
sufa
2010-03-11 08:37:52 UTC
Post by Rowerex
Nie są tanie i mi się nie podobają, kolory to ja rozumem, ale te
obrazki to już przegięcie. Nie chcę wyglądać jak fan death-metalu ;-)
Ano nie są tanie, a gdyby tak chcieć nabyć komplet to heh.

Nie wszystkie są metalo czy też trupioczaszkopodbobne :)
Są ze dwa, trzy wzory do przyjęcia, i są dobre jakościowo, kiedyś
widziałem ten produkt z bliska.
Choć powiem Ci w zaufaniu... także nie jest moim marzeniem jeździć w
tych ciuchach, ale to fokoz kwestia gustu :)

Jacek
Mariusz Kruk
2010-03-11 09:16:27 UTC
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Rowerex"
Post by Rowerex
Post by sufa
Pytam, bo przez wiele lat [...]
http://www.wear-gear.com/
Są kolorowe (widoczne), dość oryginalne i pozbawione treści
reklamowych.
Nie są tanie i mi się nie podobają, kolory to ja rozumem, ale te
obrazki to już przegięcie. Nie chcę wyglądać jak fan death-metalu ;-)
Poza tym, żałosne jest "F*ck the system". Albo idziemy na całego, albo
się nie wygłupiamy. W tej chwili jest "ty też tere-fere".
--
\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\
.\***@epsilon.eu.org.\.\.
\.http://epsilon.eu.org/\.\
.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.
Tomasz Minkiewicz
2010-03-11 11:10:05 UTC
On Thu, 11 Mar 2010 10:16:27 +0100
Post by Mariusz Kruk
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Rowerex"
Post by Rowerex
Post by sufa
Pytam, bo przez wiele lat [...]
http://www.wear-gear.com/
Są kolorowe (widoczne), dość oryginalne i pozbawione treści
reklamowych.
Nie są tanie i mi się nie podobają, kolory to ja rozumem, ale te
obrazki to już przegięcie. Nie chcę wyglądać jak fan death-metalu ;-)
Poza tym, żałosne jest "F*ck the system". Albo idziemy na całego, albo
się nie wygłupiamy. W tej chwili jest "ty też tere-fere".
Nie dalej jak wczoraj gdzieś widziałem reklamę koszulek „Fsck the
system”. Rozumiem, że o brak tego „s” Ci chodzi? ;)
--
Tomasz Minkiewicz <***@gmail.com>
Mariusz Kruk
2010-03-11 11:13:27 UTC
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Tomasz Minkiewicz"
Post by Mariusz Kruk
Post by Rowerex
Post by sufa
Pytam, bo przez wiele lat [...]
http://www.wear-gear.com/
Są kolorowe (widoczne), dość oryginalne i pozbawione treści
reklamowych.
Nie są tanie i mi się nie podobają, kolory to ja rozumem, ale te
obrazki to już przegięcie. Nie chcę wyglądać jak fan death-metalu ;-)
Poza tym, żałosne jest "F*ck the system". Albo idziemy na całego, albo
się nie wygłupiamy. W tej chwili jest "ty też tere-fere".
Nie dalej jak wczoraj gdzieś widziałem reklamę koszulek ???Fsck the
system???. Rozumiem, że o brak tego ???s??? Ci chodzi? ;)
Owszem ;-)
--
\------------------------/
| ***@epsilon.eu.org |
| http://epsilon.eu.org/ |
/------------------------\
Kapsel
2010-03-11 11:45:53 UTC
Post by Rowerex
Post by sufa
Pytam, bo przez wiele lat [...]
http://www.wear-gear.com/
Są kolorowe (widoczne), dość oryginalne i pozbawione treści
reklamowych.
Nie są tanie i mi się nie podobają, kolory to ja rozumem, ale te
obrazki to już przegięcie. Nie chcę wyglądać jak fan death-metalu ;-)
A mnie właśnie się podobają, tylko trzeba mieć dystans do siebie ;)

Np. ta w ogóle nie jest metalowa, jest wręcz urocza :D
http://www.wear-gear.com/product_info_store.php?cPath=1_3&products_id=18&osCsid=9a22dc16d37c813b2a16a3030710eda0
--
Kapsel
http://kapselek.net
kapsel(malpka)op.pl
zly
2010-03-11 06:46:37 UTC
Post by Rowerex
Mam się wyzbyć dylematów? A Wy w czym jeździcie? Uważacie że oczojebne
stroje walące w oczy reklamami, sprawiające wrażenie, że ma się do
czynienia z zawodowym kolarzem, to przejaw lansu?
Pierdolenie. Ja wybieram taką jaka mi się podoba, czasem, czarne z paskami,
czasem z reklamami. Są takie czarno-czerwono-białe na allegro, i wyglądają
super. Olsh też reklamował miche campe, etc, a jednocześnie stój był
stylizowany na 'aliena'. Zupełnie nie mam dylematów, czy przy okazji kogoś
reklamuję, czy nie. Po prostu ma być dobre i mi się podobać.
Teksty o lansie i obciachu to chyba tylko od ludzi z kompleksami :)
--
marcin
bans
2010-03-11 07:02:15 UTC
Post by Rowerex
Mam się wyzbyć dylematów? A Wy w czym jeździcie? Uważacie że oczojebne
stroje walące w oczy reklamami, sprawiające wrażenie, że ma się do
czynienia z zawodowym kolarzem, to przejaw lansu? Więc co, mam
pozostać przy flanelowej koszuli w kratę i byle jakich spodenkach
kupionych na targu? ;-)
Masz problemy jak nastolatki w Bravo.
--
bans
Rowerex
2010-03-11 07:22:33 UTC
Post by bans
Mam si wyzby dylemat w? A Wy w czym je dzicie? Uwa acie e oczojebne
stroje wal ce w oczy reklamami, sprawiaj ce wra enie, e ma si do
czynienia z zawodowym kolarzem, to przejaw lansu? Wi c co, mam
pozosta przy flanelowej koszuli w krat i byle jakich spodenkach
kupionych na targu? ;-)
Masz problemy jak nastolatki w Bravo.
Ano warto sobie czasem coś wmawiać, by poczuć się młodziej ;-)

Pozdr-
-Rowerex
Rafał Muszczynko
2010-03-11 08:00:41 UTC
Pytam, bo przez wiele lat uwa=BFa=B3em amatorsk=B1 jazd=EA w barwach
zawodowych grup kolarskich za przejaw lansu i obciachu, przez co
je=BCdzi=B3em strojach bynajmniej nie kojarz=B1cych si=EA z powa=BFnym
kolarstwem.
Tymczasem moje obecnie ubrania rowerowe nied=B3ugo ju=BF poci=B1gn=B1 i kor=
ci
mnie zakup lanserskiego kompletu w barwach jakiej=B6 zawodowej grupy -
kontrastowe kolory, banery reklamowe i tego typu sprawy. No i
zastanawia mnie czy nie spal=EA si=EA ze wstydu gdy minie mnie na drodze
jaki=B6 go=B6=E6 w byle jakim ubraniu, no a ja taki "lanser- zawodowiec na
dura-ace'ach czy xtr-ach" nie b=EAd=EA w stanie za nim nad=B1=BFy=E6 ;-)
Mam si=EA wyzby=E6 dylemat=F3w? A Wy w czym je=BCdzicie? Uwa=BFacie =BFe oc=
zojebne
stroje wal=B1ce w oczy reklamami, sprawiaj=B1ce wra=BFenie, =BFe ma si=EA d=
o
czynienia z zawodowym kolarzem, to przejaw lansu? Wi=EAc co, mam
pozosta=E6 przy flanelowej koszuli w krat=EA i byle jakich spodenkach
kupionych na targu? ;-)
Jeżdżę w lykrze, bo jest wygodna i tak dalej, ale te zalety zapewne znasz.
Więc nie będę pisał, dlaczego odszedłem od flanelowych koszul i jeansów na
rowerze, choć oczywiście nic nie mam do osób, które w tym jeżdżą. Ich wybór.

Wolę ciuchy bez reklam i takie właśnie kupuję. Jak ktoś wspomniał - Decathlon,
i jak ktoś inny jeszcze nie dodał - Barracuda
(http://www.barracuda.info.pl/index.html). I trochę Rogelli jeszcze.

Koszulkę z reklamami mam jedną. Ale ją akurat dostałem za free (sąsiad
wyrzucał, bo dostał i nie chciał w tym jeździć - wolał mi oddać), a darowanemu
koniowi w zęby się nie zagląda. Czasem w niej jeżdżę w lato, nie specjalnie
płaczę, że ma reklamy, bo połowa z nich (ta na plecach) i tak jest zasłonięta
fotelikiem. Ale na pewno gdybym miał kupować, to bym jej nie miał.

A w ogóle, to każdy jeździ w tym, w czym mu wygodnie. Ja przynajmniej nie
patrzę na to z pozycji "o, zobacz lansiarz jedzie" bo wiem, że czasem niezły
wycinak, w swoich normalnych ciuchach do normalnej jazdy jedzie do Powsina
10km/h, bo jedzie akurat z wolniejszymi znajomymi/dziewczyną/rodziną/wstaw
cokolwiek. To, że ktoś ma ciuchy teamowe, rower na XTR i akurat w danej chwili
jedzie powoli nie znaczy jeszcze, że nie umie pojechać szybciej.
Z resztą samemu też czasem lubię sobie poturlać się tempem pieszego. I nie
widzę w tym ujmy, niezależnie jakie mam w danej chwili ciuchy na sobie :-)
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
granat
2010-03-11 08:36:11 UTC
Post by Rowerex
Pytam, bo przez wiele lat uważałem amatorską jazdę w barwach
zawodowych grup kolarskich za przejaw lansu i obciachu, przez co
jeździłem strojach bynajmniej nie kojarzących się z poważnym
kolarstwem.
masz qrna problemy...
chciala bym a sie boje...

granat
Mariusz Kruk
2010-03-11 09:13:16 UTC
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Rowerex"
Post by Rowerex
Mam się wyzbyć dylematów? A Wy w czym jeździcie?
A u mnie kiedyś pracodawca częściowo zasponsorował i mamy stroje bodajże
z Questu z nadrukami naszymi firmowymi.
--
Kruk@ -\ |
}-> epsilon.eu.org |
http:// -/ |
|
Miweł Polff-Waroń
2010-03-11 12:39:45 UTC
Post by Rowerex
Pytam, bo przez wiele lat uważałem amatorską jazdę w barwach
zawodowych grup kolarskich za przejaw lansu i obciachu, przez co
jeździłem strojach bynajmniej nie kojarzących się z poważnym
kolarstwem.
Tymczasem moje obecnie ubrania rowerowe niedługo już pociągną i korci
mnie zakup lanserskiego kompletu w barwach jakiejś zawodowej grupy -
kontrastowe kolory, banery reklamowe i tego typu sprawy. No i
zastanawia mnie czy nie spalę się ze wstydu gdy minie mnie na drodze
jakiś gość w byle jakim ubraniu, no a ja taki "lanser- zawodowiec na
dura-ace'ach czy xtr-ach" nie będę w stanie za nim nadążyć ;-)
Mam się wyzbyć dylematów? A Wy w czym jeździcie? Uważacie że oczojebne
stroje walące w oczy reklamami, sprawiające wrażenie, że ma się do
czynienia z zawodowym kolarzem, to przejaw lansu? Więc co, mam
pozostać przy flanelowej koszuli w kratę i byle jakich spodenkach
kupionych na targu? ;-)
Nie rób tego!!11!!oneone! To pierwszy krok na równi pochyłej. Potem
zakorci Cię na ogolenie nóg, zrobienie masażu koledze z drużyny, i ani
się obejrzysz, a już będziesz uwiązany w jakimś małżeństwie
homoseksualnym narzuconym nam przez eurojudajczykowską cywilizację
śmierci.
Olo
2010-03-31 10:41:47 UTC
Post by Rowerex
Pytam, bo przez wiele lat uważałem amatorską jazdę w barwach
zawodowych grup kolarskich za przejaw lansu i obciachu, przez co
jeździłem strojach bynajmniej nie kojarzących się z poważnym
kolarstwem.
Tymczasem moje obecnie ubrania rowerowe niedługo już pociągną i korci
mnie zakup lanserskiego kompletu w barwach jakiejś zawodowej grupy -
kontrastowe kolory, banery reklamowe i tego typu sprawy. No i
zastanawia mnie czy nie spalę się ze wstydu gdy minie mnie na drodze
jakiś gość w byle jakim ubraniu, no a ja taki "lanser- zawodowiec na
dura-ace'ach czy xtr-ach" nie będę w stanie za nim nadążyć ;-)
Mam się wyzbyć dylematów? A Wy w czym jeździcie? Uważacie że oczojebne
stroje walące w oczy reklamami, sprawiające wrażenie, że ma się do
czynienia z zawodowym kolarzem, to przejaw lansu? Więc co, mam
pozostać przy flanelowej koszuli w kratę i byle jakich spodenkach
kupionych na targu? ;-)
Pozdr-
-Rowerex
moze to ? http://shop.lazur.biz
Ryszard Mikke
2010-05-01 22:26:27 UTC
Post by Olo
Post by Rowerex
Pytam, bo przez wiele lat uważałem amatorską jazdę w barwach
zawodowych grup kolarskich za przejaw lansu i obciachu, przez co
jeździłem strojach bynajmniej nie kojarzących się z poważnym
kolarstwem.
moze to ? http://shop.lazur.biz
Znaczy, dwieście baksów za reklamę jakiegoś lazura na plecach?

rmikke
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
MiSzA (praca)
2010-04-01 11:21:07 UTC
Każdy ma swoje kompleksy.... ;)